Przejdź do głównej zawartości

Aniołek jagodowy metrowy czyli warto zmienic koncepcję:)Jak w malowaniu tak i w życiu

Aniołek lipowy malowany akrylami miał mieć tym razem różowy szal,ale za Chiny ludowe nic nie wychodziło,a to ołówek zostawiał szarą smugę,a to pędzel ucinał równo pociagnięcia zamiast delikatnie przechodzic włosiem z farbą i przenikac barwy... Ogólnie rzecz biorąc powstanie aniołka bylo zakłócone niefartem Malarki :)
Koniec końców przełożyłam malowanie "na jutro"czasem przełożenie na owe jutro popłaca,a i mnie się opłaciło,bo mnie olśniło:) Wchodząc do pracowni przywitałam Aniołka krótkim: "Cześć maleńki! Będziemy się malować?" i wtedy wlaśnie zauważyłam,że w różowym szalu ani troche mu do twarzy:)
Chwyciłam kobaltowa farbe od "renesansa" i zaczęłam zmianę:) Zmianę na lepsze:)
Ba! Szczęśliwy Anioł wygląda inaczej :)











Komentarze

Popularne posty z tego bloga

DIY Jak zrobić lampki ozdobne tło do nagrywania lub dekor a'la cotton balls

Anioł góralski i ihahaje

Obiecany anioł góralski:) Poszłam na spacer zimowo-kwietniowy i wracając weszłam do pracowni i zrobiłam zdjęcia więc wstawiam ,ale oczywiście jakto bywa z duzymi kawałkami drewna kiepsko wyglądają na zdjęciach,bo ciężko 0jest je złapać w kadr i oddac jednocześnie szczegóły:) i jak zwykle zapewniam -na żywo wygląda piękniej:) wiec zapraszam do Juszczyna:) A tymczasem: Konik pomalowany to konik szczęśliwy:) jest usmiech:D 

krem czekoladowy fit