Obiecany anioł góralski:) Poszłam na spacer zimowo-kwietniowy i wracając weszłam do pracowni i zrobiłam zdjęcia więc wstawiam ,ale oczywiście jakto bywa z duzymi kawałkami drewna kiepsko wyglądają na zdjęciach,bo ciężko 0jest je złapać w kadr i oddac jednocześnie szczegóły:) i jak zwykle zapewniam -na żywo wygląda piękniej:) wiec zapraszam do Juszczyna:) A tymczasem: Konik pomalowany to konik szczęśliwy:) jest usmiech:D
Pasja w życiu nadaje odcień i fascynację,którą sie oddycha tworząc... Jest jak melodia do piosenki i jak slońce nad górami... Bez "tego" to nie "to". Jest czymś co każdemu z nas dodaje ten unikalny i cenny własny pierwiastek... To Boska cząstka... Piękny dar.... Zapraszam do uchylonych drzwii inspiracji.
Komentarze
Prześlij komentarz