środa, 20 kwietnia 2016

Czas leci,juz kwiecień:) rysowane błyskotki inspirowane wielkim mistrzem.

Kochani! przepraszam za brak wpisów,a szczególnie Wielkanocnego,ale dużo się działo,byłam zakopana w ludowych pięknosciach:) noi przygotowania do swiąt noi wiosna na wsi bywa pracowita,a raczej jest co roku:) ale odkryłam fajną dziedzinę czy technikę czy poprostu frajdę w rysowaniu błyskotek:) na początku to irytuje gdy widzisz,ze facet ,który jest w tym mistrzem niejaki Leonardo Pereznieto,szalenie uroczy i piekielnie utalentowany Meksykanin urodzony w 1969 roku "szlifuje" rysowane klejnoty kredkami i markerami z taką naturalnoscia jakby było to tak oczywiste jak codzienny wschód slońca...
Jego wspaniałe prace cieszą w galeriach rozsianych po calym swiecie. Jestem zauroczona jego urokiem osobistym i niezwykłym talentem,ale na początku zastanawiałam się w jaki sposób wie On gdzie zamalowac odpowiednią figurę geometryczną w ogólnym krztałcie kamienia i na jaki kolor,by w ostatecznym efekcie uzyskać wygląd prawdziwej błyskotki  powstałej niczym wprost z wprawionej ręki dobrego jubilera....
Artysta Pereznieto z czarującym usmiechem mówi,ze to prawdziwa frajda,a ja poznałam,ze to prawda po kilku razach gdy rzucałam to w cholerę przyszła chwila gdy zaczęło wychodzić i zatrybiła frajda,wytrwałosc dopiero owocuje tą frajdą:),którą i ja doznałam rysując kwadraciki i trójkąty,owalne elipsy,trapezy i romby:) z których powstały błyskotki inspirowane pracami mistrza Leo.